TEST : CITROEN DS3 RACING 207 KM
Unikatowy egzemplarz - jedna z 2 sztuk w Polsce, przygotowana przez inżynierów z CITROEN RACING, generuje moc 207 KM i przyspiesza bicie serca!
TEST : SKODA SUPERB 2.0 TDI 170 KM DSG
I oto jeden z najlepiej wyposażonych Superbów w Polsce, aż miło zatopić się w jego wnętrzu i udać w długą podróż w komfortowych warunkach
TEST : PEUGEOT RCZ 1.6 THP 200 KM
RCZ vs Traktor ?! Wbrew pozorom łączy je wiele , ale wygrywa tylko jeden!
TEST : MITSUBISHI L200 2.5 178 KM DOUBLE CAB
Kiedyś auto zarezerwowane dla farmerów, dziś dla biznesmenów, którzy zrzucają buty od Gucciego i zakładają kalosze, by wozić "VAT na kipie". A jak L200 spisuje się w terenie?!
TEST : Megane CC 1.4 TCE 130 KM
Nietuzinkowe Cabrio i silnik 1.4? Czemu nie, to cabrio ma 130 KM, zestawione z białym kolorem rzuca się w oczy, a w letnie wieczory, aż miło otworzyć dach.
Tor kartingowy TECHNICZNA - koniec ducha motoryzacji
Karting to przedszkole Formuły 1, zaczynał od niego Robert Kubica, Michael Schumacher czy Lewis Hamilton, ale 4 koła na nisko osadzonej ramie to przede wszystkim doświadczenie i umiejętności tak bardzo potrzebne młodym kierowcom.
![]() |
| zumi.pl |
Nie było to dla mnie obcy teren - dobrze go znałem gdyż wielokrotnie miałem okazję jako dziecko tam przebywać, jednak to nie był już ten sam tor co kilkanaście lat temu... tylko miejsce opuszczone, czasami fragmentarycznie docierały do mnie informacje o sprzedaży przez miasto, zmianach kolejnych właścicieli, jednak widok ten wprawił mnie w osłupienie.
Czy duch motoryzacji już całkowicie w Łodzi umarł?!
Dlatego postanowiłem bliżej przyjrzeć się temu miejscu, w końcu tam swoje pierwsze kroki stawiali młodzi kartingowcy. A tor po latach zmieniał właścicieli i z roku na rok tracił charakter.
Gdy wspomniałem o "Technicznej 14" mojemu Tacie, który przez wiele lat ścigał się w zawodach kartingowych i zaraził mnie bakcylem benzyny we krwi powiedział, że z chęcią po tylu latach odwiedziłby to miejsce...
Jednak na miejscu już nie było tak wesoło i poniekąd żałowaliśmy tej decyzji - bo gdyby nie brama z napisem TECHNICZNA 14, ciężko byłoby poznać miejsce, na które jeszcze kilkanaście lat temu mieszkańcy Łodzi składali się w formie cegiełek, by wskrzesić ducha motoryzacji.
W tej chwili jedyny duch jaki przydałby się temu miejscu to RANDAP do zwalczania chwastów, gdyż miejsce jest niczym Borne Sulinowo w otchłani miasta zagubione.
Tato przybliżał mi historię, miejsca które miało być kultowym dla fanów motoryzacji, pod egidą lokalnego PZM zaczynały odbywać się imprezy o charakterze ogólnopolskim, tor choć został dopuszczony do użytkowania z niedokończoną pętla od strony ulicy Technicznej już pozwalał na organizację zawodów, a uzupełnienie brakującego odcinka (łącznie 1400 metrów) pozwalało na organizację zawodów w standardzie FIA-CIK.
Jednak tor nigdy nie został ukończony, zmiany ustrojowe, przekształcenia, prywatyzacje i inne działania na szczeblach państwowych sprawiły, że prężnie działający tor jak na łódzkie warunki, stał się placem manewrowym dla nauki jazdy, by po czasie przekształcić się w... złomowisko!
W miedzy czasie młodzież organizowała sobie na terenie toru amatorskie zawody funclubów.
Przykry widok, który od wielu lat wkomponował się w krajobraz miasta, prawdopodobnie jedna z większych porażek rządzących ówcześnie władz - sprawiła, że pobliska publiczna ulica stała się miejscem nocnych nielegalnych wyścigów, które są pewnego rodzaju odreagowaniem i miejscem do zdobywania "nielegalnego" doświadczenia.
W końcu tor kartingowy to również miejsce do organizowania imprez samochodowych, takie tory działają w Lublinie czy Gostyniu - lecz tam głównym problemem jest bliska odległość od osiedla - w Łodzi przt ulicy Technicznej nie ma tego problemu.
Miasto w łatwy sposób oddało teren z przygotowaną infrastrukturą do organizowania zawodów, pozostawiając młodzież na lodzie, jednak nie każdy młody chce jeździć na łyżwach...
A małe prywatne tory zazwyczaj usytuowane przy hipermarketach są niczym plac zabaw w stosunku do orlików, dając jedynie namiastkę dla adeptów kartingu nie mówiąc już o kierowcach samochodów, którzy prawdopodobnie muszą się przyzwyczaić do kontroli i mandatów ze strony policji i ulicznego zdobywania doświadczenia...
Tym bardziej szkoda, że duża część toru została już zagospodarowana - wizualizacja którą przedstawiłem, pokazuje jak przebiegała pętla nim.... postawiono na niej halę!
Tym bardziej szkoda, że duża część toru została już zagospodarowana - wizualizacja którą przedstawiłem, pokazuje jak przebiegała pętla nim.... postawiono na niej halę!
![]() |
| zumi.pl |
Cóż wizyta okazała się jedynie nostalgicznym wspomnieniem, gdyż pozostałości z toru są prywatną własnością, do której nie mamy wstępu i możemy obserwować ją zza płotu - jak ginie łódzki duch motoryzacji.
A dla mnie jako fana kartingu pozostanie do dyspozycji jedynie parking przy lotnisku w Łodzi...
Mały ale przynajmniej pewny, że nie zostanie sprzedany!
Ale nie byłbym sobą, gdybym nie przyjrzał się bliżej tej kwestii i szansie dla młodych kierowców w Łodzi.
Jak zarobić na EURO ?!
Każdy chwyta się swojego biznesu, są i samozwańczy producenci kubków, flag i koszulek, z drugiej strony rozwija się również branża hotelarska, gdyż wielu mieszkańców miast gospodarzy opuszcza swoje domy by wynająć je za "ojro" dla turystów, by w tym czasie pomieszkiwać u rodziny lub w kupionym w TESCO namiocie.
Tylko jakby nie patrzeć, każdy w tym względzie patrzy na swój własny biznes, a co gdyby spojrzeć na to przez pryzmat globalny? Przecież musimy myśleć o przyszłości narodu, minimum do 67 roku życia, bo statystycznie dłużej już się nie opłaca (dla państwa).
Otóż w chwili obecnej trwa walka przy budowie autostrady A2, drogowcy pracują na 3 zmiany, a pogoda im w tym sprzyja, więc są duże szanse na ukończenie tego wiekopomnego dzieła.
Lecz z punktu biznesowego, znacznie lepiej byłby gdyby autostrada A2 nie została otworzona na czas, a stary odcinek został zamknięty na czas EURO 2012
Można powiedzieć, że to absurd - owszem, ale przemyślany!
Otóż wielcy magnaci jak i pozostali kibice przyjeżdżający zza granicy musząc korzystać z dróg lokalnych, zlitują się czym prędzej i w ramach współpracy wspomogą nas jak Greków!
W tym szaleństwie jest metoda !
Tylko jakby nie patrzeć, każdy w tym względzie patrzy na swój własny biznes, a co gdyby spojrzeć na to przez pryzmat globalny? Przecież musimy myśleć o przyszłości narodu, minimum do 67 roku życia, bo statystycznie dłużej już się nie opłaca (dla państwa).
![]() |
| www.moto-opinie.eu |
Otóż w chwili obecnej trwa walka przy budowie autostrady A2, drogowcy pracują na 3 zmiany, a pogoda im w tym sprzyja, więc są duże szanse na ukończenie tego wiekopomnego dzieła.
Lecz z punktu biznesowego, znacznie lepiej byłby gdyby autostrada A2 nie została otworzona na czas, a stary odcinek został zamknięty na czas EURO 2012
Można powiedzieć, że to absurd - owszem, ale przemyślany!
Otóż wielcy magnaci jak i pozostali kibice przyjeżdżający zza granicy musząc korzystać z dróg lokalnych, zlitują się czym prędzej i w ramach współpracy wspomogą nas jak Greków!
W tym szaleństwie jest metoda !
Ferrari FF w opałach - pożar na A4
Nie tak dawno najnowszym modelem Ferrari FF (jedynym z napędem 4x4) jeździł jeszcze Kuba Wojewódzki i... całe szczęście, że przesiadł się do nowego Lamborghini gdyż mógł go spotkać ten sam los...
Jesteśmy 3 krajem po Chinach i Niemczech na świecie w którym nastąpił samozapłon najnowszego modelu FF, czy to efekt do dumy? Niekoniecznie... lepszym efektem byłoby mieć FF-kę w całości, ponieważ po samozapłonie auto uległo całkowitemu zniszczeniu, mimo interwencji 2 zastępów wozów strażackich i początkowej akcji gaśniczej właściciela.
Cóż z dymem poszło blisko 1,5 mln złotych, a z tym samym dymem poszło 650 KM i 683 Nm nie wspominając już o przyspieszeniu 3,7 do setki!
Szkoda... gdyż niszowy model był pewnego rodzaju atrakcją, a tak to znów będziemy musieli wpatrywać się w GOLFY II generacji!
Zastanawiający jest również fakt, że od wprowadzenia modelu (około rok temu) to kolejny samozapłon w tym włoskim luksusowym modelu, więc prawdopodobnie w najbliższych dniach nastąpi akcja serwisowa i wezwanie do naprawy, po włosku - czyli z dystyngowaną gościna.
Jesteśmy 3 krajem po Chinach i Niemczech na świecie w którym nastąpił samozapłon najnowszego modelu FF, czy to efekt do dumy? Niekoniecznie... lepszym efektem byłoby mieć FF-kę w całości, ponieważ po samozapłonie auto uległo całkowitemu zniszczeniu, mimo interwencji 2 zastępów wozów strażackich i początkowej akcji gaśniczej właściciela.
Cóż z dymem poszło blisko 1,5 mln złotych, a z tym samym dymem poszło 650 KM i 683 Nm nie wspominając już o przyspieszeniu 3,7 do setki!
Szkoda... gdyż niszowy model był pewnego rodzaju atrakcją, a tak to znów będziemy musieli wpatrywać się w GOLFY II generacji!
Zastanawiający jest również fakt, że od wprowadzenia modelu (około rok temu) to kolejny samozapłon w tym włoskim luksusowym modelu, więc prawdopodobnie w najbliższych dniach nastąpi akcja serwisowa i wezwanie do naprawy, po włosku - czyli z dystyngowaną gościna.
JetCar PREDATOR - 6000 KM !
Różne szaleństwa już na tym świecie widziałem - Syrenkę z silnikiem od Porsche, Malucha z silnikiem od Alfa Romeo ale dopiero JETCAR utwierdził mnie w przekonaniu, że tak na prawdę nie wiele wiedziałem i widziałem!
W jednym z poprzednich wpisów przybliżałem imprezę EXTREMIZER MOTOR SHOW na którą to ściągnięto zwariowanego Francuza (Donald Pottier) wraz ze sztabem i ... powiększonym gokartem, przypominającym roadstera do którego zaaplikowano silnik od odrzutowca.
I w tym momencie, wszystkie auta które ścigały się na lotnisku poszły w odstawkę JETCAR PREDATOR pokazał, że prawa fizyki są po to by je oszukać - już po niespełna 1,5 sekundy miał na liczniku 100 km/h, a po kolejnych 4,5 s. osiągnął prędkość 440 km/h.
Skąd w nim taka moc? Oto dane techniczne!
PEŁNA NAZWA : DRAGSTER JETCAR PREDATOR TANDEM
SILNIK : pochodzący z odrzutowca TIGER F5 model J85
MOC : 6000 KM wraz z dopaleniem
PRĘDKOŚĆ MAX : osiągnięta w październiku 1999 - 480,49 km/h
PRZYSPIESZENIE : 0-100 km/h - 1,5 sek, 0-440 km/h około 6 sek.
ZBIORNIK : 110 litrów nafty
SPALANIE : 70-90 litrów na jednorazowy start (przygotowanie + około 15 sekund jazdy)
HAMULCE : 4 tarczowe + 2 spadochrony
WAGA : 750 KG z paliwem
KIEROWCA : Donald Pottier
FILM PREZENTUJĄCY TĄ CHWILĘ GDY UBYWA Z BAKU 90 LITRÓW
TEST : OPEL ZAFIRA TOURER 2.0 DTH 165 KM
Abradadabra dojazd na EURO to makabra.... hmmm to nie ta wyliczanka!
Szklana kulo powiedz mi miła, czy na EURO droga będzie zawiła?
Szaleństwo przed EURO trwa w najlepsze i chociaż piłka nożna interesuje mnie tyle co mistrzostwa w curlingu, jednak w jakiś sposób uległem tej klimatycznej atmosferze, ale pod kątem motoryzacyjnym.
Już jakiś czas temu myślałem nad tym by przejechać przez ten 90 kilometrowy plac budowy (autostrada A2) i sprawdzić co się tam dzieję, ale jedynym słusznym środkiem transportu byłby czołg T-34, a taki zapewne nie byłby mile widziany na placu.
Jednak najgorsze jest to, że nie zwykłem odpuszczać i za wszelką cenę postanowiłem postawić nogę na nowo-wybudowanej autostradzie.
Cóż znak od strony Konotopy w pierwszych dniach maja był oczywisty - "tu się nic nie dzieje i proszę wracać na starą zakorkowaną drogę" jednak ... pierwsze koty za płoty.
Jako inspekcja postanowiłem zobaczyć, jak wygląda nowy asfalt, czy nie pęka i jest wystarczająco trwały, a z pomocą przyszedł mi nowy Opel Zafira.
Idealny rodzinny MINIVAN który niczym jak ryba w wodzie czuje się na długi szlakach przeplatanych punktami poborów opłat.
Choć znak nie był sprzyjający, udając się do lekkiego podstępu (acz szczytnego) po kilku chwilach znalazłem się po drugiej stronie - dziwnym trafem dostrzegłem przewróconą tablicę (a może czekała na montaż...) i postanowiłem czym prędzej powiadomić o tym najbliższą służbę na odcinku "E".
Ale nim ruszyłem, postanowiłem dopić kawę i bliżej przyjrzeć się "nowości rynkowej", choć prekursorem segmentu minivan był RENAULT SCENIC to i tak OPEL ZAFIRA odcisnął swoje piętno chociażby faktem, że jako pierwszy egzemplarz posiadał 7 miejsc, za sprawą systemu FLEX7, patent ten skutecznie mniej więcej 13 lat temu odebrał klientów RENAULT, która w swoim SCENICU pierwszej generacji nie była w stanie opchnąć dodatkowego rzędu foteli - to niedopatrzenie zaowocowało sprzedażą wyższą niż zakładał producent - 2,2 mln egzemplarzy!
Kolejna generacja, już nieco odświeżona nadal była klonem pierwszej generacji i daleko jej było do chociażby CITROENA C4 GRAND PICASSO, FORDA S-MAX czy SCENICA II generacji.
Tak jak przystało na debiutanta, nieco urósł od poprzednika, choć w tym przypadku są to kosmetyczne wartości, na pewno ZAFIRA TOURER (pełna oficjalna nazwa) zyskała pod kątem designu.
Różnica jest znacznie większa niż między pierwszą, a drugą generacją, szczególnie zauważalna jest z przodu.
Już sama panoramiczna szyba robi piorunujące wrażenie i przybliża mi na myśl CITROENA C4 PICASSO, ale to dopiero tylko początek.
W drogę....
Światła awaryjne, jedynka, dwójka, trójka i przycisk TOUR - sprawił, że poczułem się jak na miękkiej sprężynowej kanapie, niczym w Citroenie XM. Choć początkowo nie dowierzałem w te wszystkie przyciski usztywniające i rozluźniające w tej klasie, mogłem to w końcu odczuć na własnej skórze.
Rzeczywiście bawiąc się niczym dzieciak stosowałem metodę ON/OFF/ON/OFF/ON/OFF i po pierwsze co najważniejsze nie zepsułem, a po drugie za każdym razem wychwytywałem ten moment gdy system przestawiał zawieszenie - po prostu super!
W tym momencie mały diabełek podpowiedział, by wcisnąć przycisk SPORT i zasmakować adrenaliny, żart?! Niekoniecznie! Dało się odczuć zmienione nastawienie układu zawieszenia, usztywnienie kierownicy, agresywniejszą pracę silnika i czerwone podświetlenie zegarów - DZIAŁA.
Choć już widziałem ekipę porządkową, niczym pijany gwałtownie skręcałem w lewo i prawo nim do nich dojechałem.
Powiem tylko tyle w system FLEXRIDE warto zainwestować, gdyż oferuje znacznie więcej od analogicznego zawieszenia dostępnego w najbogatszej odmianie Citroena C4 Picasso.
Przemyt za granicę...
Już wiem co myśli strażnik graniczny na wschodzie widząc nową ZAFIRĘ TOURER przed sobą - 15 minut wyjętych z życia. Gdy główny schowek w desce rozdzielczej nie robi wrażenia jeżeli chodzi o pojemność, to z pomocą przychodzi schowek usytuowany centralnie nad nim - jest znacznie większy!
W konsoli centralnej również dzieją się cuda, raz widzimy ruchomy podłokietnik, raz wysuwane miejsce na puszki, a raz głęboki schowek pod.
Cóż VAN musi być dobrze wyposażony w schowki gdyż nie byłby rodzinnym VANEM.
A gdy rzeczywiście organizujemy przemyt na szeroką skalę polecam pozbyć się pasazerów z ostatniego rzędu, gdyż z nimi można powiedzieć, że nie mamy bagażnika.
Ale gdy pójdą sobie już pieszo - mamy do dyspozycji 710 litrów!
Mimo, że nowa Zafira jest nieznacznie większa od poprzedniczki, to konstruktorzy abrakadabra wyczarowali o 65 litrów więcej powierzchni w bagażniku przy 5 fotelach od modelu II generacji.
Swoja drogą, bagażnik można konfigurować na wiele sposobów, a przy wersji tylko 5-cio osobowej w bagażniku mamy dodatkowy schowek.
Ciekawy patent to FlexFix. Jest to kolejna generacja zintegrowanego z tylnym zderzakiem bagażnika rowerowego. Mocowanie wysuwane jest ze zderzaka w banalnie łatwy sposób. Może pomieścić 2 rowery i kosztuje tyle co dobry rower bo około 3 tys PLN.. Sprawdziłbym ale ukradli mi rower...
Inspektor gadżet...
W pierwszej chwili gdy zasiadłem za kierownicą OPLA, poczułem się jak w Mercedesie S - tzn. mniej więcej 20% przycisków było dla mnie zagadką, na szczęście przyciski SPORT i TOUR już miałem "obcykane" postanowiłem skupić się na kolejnych, z racji tego, że bałem się, iż którykolwiek może być katapultą robiłem to z niezwykłym wyczuciem.
I tak na pierwszy rzut poszła podgrzewana kierownica - w moim wykonaniu był to lekki masochizm, gdyż temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni Celsjusza, jednak na własnej skórze chciałem poczuć co znaczy ten przycisk w tej klasie samochodów, który jeszcze posiada?! Słucham?!
Ale pogrzało po rękach i znudziło mi się po 15 sekundach. Gdybym miał się zastanowić któremu dodatkowi poświeciłem najwięcej czasu, z całą pewnością powiedziałbym, że tempomatowi, niby nic wielkiego ale smaczku dodaje fakt, że ZAFIRA TOURER posiada opcję pomiaru odległości i samoczynnie w skrajnych przypadkach hamuje za kierowcę.
Jak spojrzę na to z perspektywy czasu musiałem wyglądać jak wariat, który dojeżdżając do auta z przodu wyciągał nogi w górę i z uśmiechem na twarzy dawał do zrozumienia, że hamuje Opla siła wyższa.
Miałem już okazję testować system asystenta pasa ruchu w Citroenie, jednak nie było to na Polskich drogach, w tym wypadku ZAFIRA przechodziła test bojowy i gdy na zamkniętym odcinku autostrady A2 system działał wprost perfekcyjnie z jednej i z drugiej strony to na drogach lokalnych komputer się pocił, krzywił, grzał na dziurawych drogach i nie zawsze aktywował alarm przy przekroczeniu linii.
Klekot pod maską.....
Cóż z pełna premedytacją użyłem tego tytułu, ponieważ ZAFIRA TOURER była niezwykle dobrze wygłuszona i gdyby nie fakt, że przed odbiorem zajrzałem w dowód w pierwszym momencie mógłbym się nie zorientować.
165 KM to z jednej strony najmocniejsza jednostka stosowana w tym modelu, jednak gdy zestawimy to z masą własną około 1650 KG okaże się, że nie będzie to demon prędkości, który rwie spod świateł, a samochód rodzinny o dobrej dynamice jazdy.
Również znacznej poprawie uległ temat "turbo dziury", która praktycznie została zniwelowana do zera i jest niewyczuwalna - ZAFIRA płynnie przyspiesza, jednak nie lubi wysokich obrotów, na których zwyczajnie jest już zmęczona i prosi się błagalnie o wyższy bieg.
9,8 do setki - chyba za dużo jeździłem ostatnio sportowymi samochodami i zbyt wiele bym chciał wymagać od ZAFIRY - ten wynik jest jak najbardziej satysfakcjonujący, ale więcej uwagi poświeciłbym elastyczności.
W/g producenta od 80-120 km/h auto rozpędza się w niecałe 9 sekund co przy wyprzedzaniu na autostradzie może być nie lada wygodą, często "zapominałem" o zmianie biegu i bez redukcji ZAFIRA TOURER dawała sobie radę bez najmniejszych problemów.
Jednak gdy zestawiamy 165 KM osiągniętych z pojemności 1956 cm3 może się wydawać, że w baku powinien pojawić się wir w baku, jednak na trasie przy średnim natężeniu ruchu wynik na poziomie 5,4 l/100 km uważam za satysfakcjonujące, w mieście natomiast spalanie wzrosło do około 7,8-8,2 l/100 km lecz dodam, że przy wyłączonym systemie START/STOP.
START/STOP/START/STOP/START/STOP
Jest kilka rzeczy do których na razie się nie przekonam buraczki, piłka nożna i START/STOP!
Niestety ale mimo najszczerszych chęci i zapewnień w instrukcji, że auto przed dokonaniem zgaszenia silnika, bada 14 elementów tak by mieć pewność, że nic nie zagraża silnikowi, kilkukrotnie po szybszych przyspieszenia dojeżdżając do skrzyżowania słyszałem głuchą ciszę.... i wtedy aż mi się robiło żal turbiny.
Cóż system ten ma zapewne wiele zalet, przede wszystkim oszczędza paliwo, ale mam opór psychiczny by uśmiechać się do kierowców na pasie i przez startem 3 razy "zakręcić" rozrusznikiem.
Mam dylemat czy najpierw zjem buraczki czy przekonam się do systemu START / STOP.
Cena....
Nikt nie mówił, że przyjemność będzie tania i przyjemna dla portfela. Za najmocniejszego diesla 2.0 DLT o mocy 165 KM należy zapłacić blisko 111000 PLN, ale gdy dodamy kilka gadżetów, takich jak system NAVI, szklany dach, xenony uuups na wyświetlaczu kalkulatora pojawia się blisko 130000 PLN.
Wybrzydzam?! Skądże PEUGEOT ALLURE 5008 czy Renault SCENIC PRIVILEGE w "dopasionej" wersji również będzie kosztował podobnie, nie wspominając o VW TOURANIE.
Ale czy nie lepiej by ten model kosztował koło 18000 PLN? Jest to w bardzo prosty sposób możliwe, musimy zebrać jeszcze 6 pasażerów, z których każdy dorzuci swój procentowy udział!
Rodzinne podsumowanie
ZAFIRA TOURER nie namiesza na rynku - ona już namieszała! Choć od debiutu minęło zaledwie kilka miesięcy tych modeli na naszych drogach jest coraz więcej.
Przestronne wnętrze, bogate wyposażenie, w tym systemy których nie powstydzi się nawet Mercedes OPEL EYE i design, który jest tu na czele i robi największy PR temu modelowi.
Zawsze powodzenie auta mierzę spojrzeniem pasażerów - ZAFIRA jest exe quo na drugim miejscu po PEUGEOCIE RCZ z Citroene DS3 RACING, cóż nawet rodzinny VAN może wzbudzać pozytywne emocje.
Tym bardziej, że najbardziej kobietom podobał się prezentowany kolor brązowy - mahogany, który jest stonowany i idealnie pasuje do tej bryły nadwozia dobrze komponując się z otaczającymi chromami.
Cóż pora opuścić, te 2 kilometry autostrady! Sen o powrocie do domu autostrada padł!
PLUSY :
- przestronne wnętrze, przede wszystkim panoramiczna szyba
- aktywny tempomat
- aktywne zawieszenie FLEXRIDE
MINUSY :
- mały bak
- tapicerka SALERNO/MORCANNA - niezbyt gustowna odmiana
Dane techniczne testowanego samochodu OPEL ZAFIRA TOURER wersja COSMO :
Silnik - diesel
- Pojemność skokowa - 1956 cm3,
- Maksymalna moc - 165 KM
- Maksymalny moment obrotowy 400 Nm - 1750-2500 obr/min
Osiągi:
- Przyspieszenie 0 - 100 km/h (s) - 9,8
- Prędkość maksymalna - 208 km/h
Zużycie paliwa:
- Cykl miejski (l/100 km) - 6,8
- Cykl pozamiejski (l/100 km) - 4,6
- Cykl mieszany (l/100 km) - 5,2
- Pojemność zbiornika paliwa : 58 l. (stanowczo za mało)
Wymiary:
- Długość (mm) - 4658
- Wysokość (mm) - 1660
- Szerokość (mm) - 1928
- Rozstaw osi (mm) - 2760
Masa (kg)
- Masa własna pojazdu - 1658 kg,
Pojemność bagażnika : - 710
CENA : około 130000 PLN
























